Napady paniki i zaburzenie paniczne – skąd się biorą i jak pomaga terapia? Wyjaśniają Agata Kaczalska-Lompa i dr Mariusz Cieślak z UTULE

Kiedy ciało bije na alarm- o napadach paniki, zaburzeniu panicznym i drodze do spokoju

Wyobraź sobie, że stoisz w kolejce, siedzisz w pracy albo odpoczywasz w domu. Nagle serce zaczyna mocno bić. Trudno złapać oddech, robi ci się słabo, a w głowie pojawia się myśl,
że coś jest naprawdę nie tak. „Zaraz umrę”, „mam zawał”, „tracę kontrolę” – takie myśli mogą pojawić się w ciągu kilku sekund.

Napad paniki często przychodzi bez ostrzeżenia. Możemy czuć spokój, a chwilę później pojawia się intensywny strach. Po takim doświadczeniu łatwo zacząć bać się kolejnego napadu. Z czasem może to sprawić, że zaczynamy unikać pewnych miejsc, sytuacji, a nawet własnych reakcji organizmu.

Napad paniki potrafi pojawić się nagle i wywołać ogromny lęk. Serce przyspiesza, oddech staje się płytki, pojawiają się zawroty głowy, a w głowie zaczynają krążyć najgorsze myśli. Skąd bierze się taka reakcja? Dlaczego ciało zachowuje się tak, jakby groziło nam prawdziwe niebezpieczeństwo? I przede wszystkim, co można zrobić, żeby przerwać ten schemat? (Wells, 2010).


Czym z perspektywy psychologii jest napad paniki?


W języku potocznym słowa „panika” używamy do opisania silnego stresu czy zdenerwowania. Jednak z klinicznego punktu widzenia, zgodnie z wytycznymi klasyfikacji diagnostycznych DSM-5 (APA, 2013) oraz ICD-11 (WHO, 2021), napad paniki to bardzo specyficzne, odrębne doświadczenie. Jest to nagły przypływ niezwykle intensywnego lęku lub dyskomfortu, który osiąga swój szczyt w błyskawicznym tempie – najczęściej
w ciągu zaledwie minuty. Typowy epizod trwa zwykle do 20 – 30 min, szybko osiągając swoje apogeum, a poczucie ogólnego rozbicia, napięcia i podwyższonego lęku może utrzymywać się w ciele znacznie dłużej po ustąpieniu samego ataku.


Podczas napadu paniki organizm reaguje tak, jakby nagle pojawiło się prawdziwe zagrożenie. Włącza się naturalny mechanizm „walcz albo uciekaj”, przez co ciało zaczyna działać na najwyższych obrotach.

Serce może niespodziewanie przyspieszyć i mocno kołatać, pojawia się pocenie, drżenie rąk lub całego ciała, a także uczucie braku powietrza. Niektórzy odczuwają ból lub ucisk
w klatce piersiowej, nudności, zawroty głowy, dreszcze albo nagłe uderzenia gorąca. 

Napad paniki wpływa nie tylko na ciało. Czasami pojawia się wrażenie, że otoczenie jest dziwne lub jakby nierealne (derealizacja). Może też wystąpić poczucie odcięcia od własnego ciała albo od samego siebie (depersonalizacja). Wszystkie te objawy potrafią być bardzo niepokojące i sprawiają, że człowiek zaczyna myśleć, że dzieje się z nim coś poważnego. Stąd często pojawia się silny strach przed utratą kontroli, „postradaniem zmysłów”, a nawet przed śmiercią.


Objawy napadu paniki mogą być bardzo intensywne, ale sam napad nie oznacza jeszcze zaburzenia panicznego. Wiele osób doświadcza go tylko raz, szczególnie w okresie dużego stresu, i później podobna sytuacja już się nie powtarza. Szacuje się, że około 13,2% osób doświadczyło ataku paniki przynajmniej raz w życiu (de Jonge i in., 2016).

O zaburzeniu panicznym mówimy wtedy, gdy napady zaczynają się powtarzać i pojawiają się bez wyraźnego powodu. Z czasem może pojawić się też strach przed kolejnym atakiem. Człowiek zaczyna wsłuchiwać się w swoje ciało, martwić się, że znowu coś się wydarzy,
a nawet unikać miejsc i sytuacji, które kojarzą mu się z wcześniejszym napadem. To właśnie często określa się jako „lęk przed lękiem”.

Szacuje się, że w Europie zaburzenie paniczne występuje u około 2–3% osób w ciągu roku (Taylor, 2006). Częściej występuje u kobiet, a jego początek najczęściej przypada na okres adolescencji lub wczesnej dorosłości (Goodwin i in., 2005).

Zanim terapeuta zacznie pracę nad napadami paniki, dobrze najpierw skonsultować się
z lekarzem. Objawy paniki mogą bowiem przypominać te, które pojawiają się przy niektórych chorobach.

Kołatanie serca, duszność, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy czy drżenie mogą mieć różne przyczyny. Warto więc najpierw sprawdzić, skąd się biorą i wykluczyć inne problemy zdrowotne. Dzięki temu można mieć pewność, że dalsza praca z terapeutą będzie skupiona na tym, co rzeczywiście jest źródłem trudności – czyli na lęku i napadach paniki.

Warto też pamiętać, że podobne objawy mogą mieć podłoże zdrowotne. Lekarz może więc zlecić badania, które pozwolą wykluczyć między innymi problemy kardiologiczne, takie jak zaburzenia rytmu czy zbyt szybkie bicie serca. W razie potrzeby sprawdza się również układ oddechowy, tarczycę i inne możliwe przyczyny.

Na samopoczucie mogą wpływać także niektóre substancje, duże ilości kofeiny, a czasem również przyjmowane leki. Czasami zdarza się, że podobne objawy mogą mieć także podłoże neurologiczne.

Dopiero gdy lekarz wykluczy inne możliwe przyczyny, można skupić się na tym, co dzieje się od strony psychologicznej i wspólnie z terapeutą rozpocząć pracę nad napadami paniki.

Skąd właściwie bierze się panika?

Naukowcy od dawna próbują zrozumieć, dlaczego podczas napadu paniki ciało reaguje tak mocno, mimo że w rzeczywistości nic nam nie zagraża. Istnieje kilka teorii, które pomagają wyjaśnić, skąd bierze się ten mechanizm.

Znaczenie doświadczeń i uczenia się

Jedna z teorii mówi o tym, że po pierwszym silnym napadzie paniki możemy zacząć kojarzyć określone odczucia z kolejnym atakiem. Na przykład szybsze bicie serca, które samo w sobie jest normalną reakcją organizmu, zaczyna budzić niepokój. Pojawia się myśl: „Znowu się zaczyna”. Od tego momentu możemy zwracać na takie sygnały znacznie większą uwagę
i reagować lękiem nawet na niewielkie zmiany w ciele (Goldstein, Chambless, 1978).

Poczucie, że dam sobie radę

Znaczenie ma również to, jak oceniamy własne możliwości radzenia sobie z trudną sytuacją. Jeśli ktoś jest przekonany, że nie poradzi sobie z kolejnym napadem, sam lęk może stać się jeszcze silniejszy. Pojawia się poczucie bezradności i myśl, że sytuacja wymknie się spod kontroli. Zgodnie z teorią poczucia własnej skuteczności przekonanie o tym, czy potrafimy poradzić sobie z zagrożeniem, ma wpływ na poziom odczuwanego lęku (Bandura, 1988).

„Fałszywy alarm” organizmu

Inne podejście zakłada, że niektórzy ludzie są bardziej podatni na silne reakcje organizmu. Ich ciało może szybciej reagować na stres, nawet gdy zagrożenie nie jest duże. Taki nagły zryw organizmu można porównać do fałszywego alarmu – ciało zachowuje się tak, jakby trzeba było uciekać lub walczyć, choć w rzeczywistości nic takiego się nie dzieje (Barlow, 1988).

Jeśli do takiej reakcji dołączymy przekonanie, że każde nietypowe odczucie z ciała oznacza coś groźnego, łatwo wpaść w błędne koło. Pojawia się objaw, potem strach, a strach powoduje kolejne objawy. I właśnie ten mechanizm może z czasem prowadzić do częstszych
i silniejszych napadów paniki. Właśnie temu mechanizmowi dokładniej przyjrzał się David Clark. Według jego modelu kluczowe znaczenie ma nie sam objaw, ale to, jak go interpretujemy (Clark, 1986).

Jak myśli napędzają panikę? – model poznawczy Clarka

Jednym z ważniejszych sposobów wyjaśniania napadów paniki jest model poznawczy Davida Clarka. Według niego problem zaczyna się nie tyle od samego objawu, co od tego, jak go rozumiemy i co sobie o nim myślimy (Clark, 1986).

Każdemu z nas zdarza się poczuć szybsze bicie serca, lekkie zawroty głowy, napięcie, mrowienie czy zadyszkę. Zwykle nie przywiązujemy do tego większej wagi. Osoba, która ma napady paniki, może jednak odebrać takie odczucie jako sygnał poważnego zagrożenia. Szybsze bicie serca może oznaczać w jej głowie: „mam zawał”, a zawroty głowy – „zaraz zemdleję”.

Taka myśl powoduje jeszcze większy lęk. Organizm reaguje na niego kolejnymi objawami: serce zaczyna bić szybciej, pojawia się drżenie, pot czy uczucie duszności. Te nowe odczucia mogą z kolei zostać odebrane jako potwierdzenie, że rzeczywiście dzieje się coś złego. W ten sposób powstaje błędne koło: pojawia się objaw, potem katastroficzna myśl, lęk, kolejne objawy i jeszcze większy lęk (Clark, 1986).

Najczęściej chodzi o bardzo konkretne obawy. Przy kołataniu serca może pojawić się myśl: „dostanę zawału” albo „umieram”. Przy duszności: „zaraz się uduszę”. Zawroty głowy mogą prowadzić do myśli: „zemdleję” lub „stracę kontrolę”. Z kolei drżenie, poczucie nierealności czy trudności z koncentracją mogą zostać odebrane jako znak, że „wariuję” albo „tracę kontakt z rzeczywistością” (Beck, Clark, 2018; Clark, Beck, 2010).

To właśnie takie interpretacje sprawiają, że zwykłe reakcje organizmu zaczynają wydawać się czymś groźnym. A im bardziej człowiek się ich boi, tym silniejsze mogą się stawać.

Dlaczego unikanie może nasilać lęk?


Kiedy człowiek zaczyna bać się kolejnego napadu, naturalnie szuka sposobów, żeby go uniknąć. Zaczyna częściej sprawdzać puls, rezygnuje z kawy, wysiłku czy sytuacji, które mogą wywołać silne emocje. Niektórzy zawsze mają przy sobie leki, siadają blisko wyjścia albo czują się bezpieczniej, gdy obok jest ktoś zaufany.

Na pierwszy rzut oka takie zachowania mogą pomagać. Problem w tym, że z czasem mogą jeszcze bardziej utrwalać lęk. Jeśli nic złego się nie wydarzy, łatwo pomyśleć: „Udało się tylko dlatego, że nie pobiegłem”, „Dobrze, że miałem przy sobie kogoś bliskiego” albo „Na szczęście szybko wyszedłem”. W ten sposób człowiek nie ma okazji przekonać się, że nawet bez tych wszystkich zabezpieczeń prawdopodobnie nic złego by się nie stało.

Unikanie daje więc chwilową ulgę, ale jednocześnie podtrzymuje przekonanie, że dana sytuacja jest niebezpieczna. Dlatego w terapii ważne jest stopniowe ograniczanie takich zachowań i uczenie się, że pojawienie się lęku nie musi oznaczać zagrożenia.

Jak terapia poznawczo-behawioralna pomaga w napadach paniki?


Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) koncentruje się przede wszystkim na przerwaniu błędnego koła lęku. Pacjent uczy się rozpoznawać katastroficzne myśli, inaczej interpretować sygnały płynące z ciała i stopniowo rezygnować z unikania oraz zachowań, które mają dawać poczucie bezpieczeństwa.

W terapii wykorzystuje się też ćwiczenia, które pozwalają bezpiecznie przyzwyczaić się do objawów wywołujących lęk. Polegają one na bezpiecznym wywołaniu niektórych odczuć, które pojawiają się podczas napadu paniki, na przykład przyspieszonego bicia serca czy szybszego oddechu. Dzięki temu pacjent może przekonać się, że samo pojawienie się tych objawów nie oznacza zawału, omdlenia czy utraty kontroli.

Z czasem takie doświadczenia pomagają zmienić sposób, w jaki człowiek reaguje na sygnały z własnego ciała. Zamiast myśleć „coś złego się dzieje”, można nauczyć się rozpoznawać: „to tylko reakcja lękowa, wiem, co się teraz dzieje i potrafię sobie z tym poradzić”.

Wiele osób, które doświadczają napadów paniki, próbuje od razu uspokoić oddech albo stosuje różne techniki relaksacyjne. Nie zawsze jest to jednak najlepsze rozwiązanie. W terapii poznawczo-behawioralnej ćwiczenia oddechowe stosuje się ostrożnie i przede wszystkim wtedy, gdy problemem rzeczywiście jest hiperwentylacja. W innych przypadkach nie muszą być potrzebne.

Ważne jest też, żeby ćwiczenia oddechowe nie stały się kolejnym sposobem na unikanie lęku. Jeśli człowiek zaczyna myśleć, że bez nich nie poradzi sobie z napadem, mogą z czasem pełnić podobną funkcję jak inne zachowania zabezpieczające. Celem terapii jest przecież nie tylko chwilowe zmniejszenie lęku, ale przede wszystkim nauczenie się, że można go odczuwać
i mimo tego normalnie funkcjonować.

Zaburzenie paniczne można porównać do zbyt czułego alarmu. Organizm reaguje tak, jakby groziło mu niebezpieczeństwo, choć w rzeczywistości go nie ma. Zrozumienie tego mechanizmu, zmiana sposobu myślenia o objawach i stopniowe oswajanie się z lękiem pomagają przerwać to błędne koło. Dzięki temu napady mogą stać się rzadsze, słabsze,
a z czasem przestać kierować codziennym życiem.

mgr Agata Kaczalska-Lompa

dr Mariusz Cieślak 

Bibliografia:

  1. American Psychiatric Association. (2013). Diagnostic and statistical manual of mental disorders (5th ed.). https://doi.org/10.1176/appi.books.9780890425596
  2. Bandura, A. (1988). Self-efficacy conception of anxiety. Anxiety Research, 1(2), 77–98. https://doi.org/10.1080/10615808808248222
  3. Barlow, D. H. (1988). Anxiety and its disorders: The nature and treatment of anxiety and panic. Guilford Press.
  4. Beck, A. T., Clark, D. A. (2018). Zaburzenia lękowe. Podręcznik z ćwiczeniami opartymi na terapii poznawczo-behawioralnej. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  5. Clark, D. M. (1986). A cognitive approach to panic. Behaviour Research and Therapy, 24(4), 461–470. https://doi.org/10.1016/0005-7967(86)90011-2
  6. Clark, D. A., & Beck, A. T. (2010). Cognitive therapy of anxiety disorders: Science and practice. Guilford Press.
  7. de Jonge, P., Roest, A. M., Lim, C. C. W., Florescu, S. E., Bromet, E. J., Stein, D. J., Harris, M., Nakov, V., Caldas-de-Almeida, J. M., Levinson, D., Al-Hamzawi, A. O., Haro, J. M., Viana, M. C., Borges, G., O’Neill, S., de Girolamo, G., Demyttenaere, K., Gureje, O., Iwata, N., Lee, S., Hu, C., Karam, A., Moskalewicz, J., Kovess-Masfety, V., Navarro-Mateu, F., Browne, M. O., Piazza, M., Posada-Villa, J., Torres, Y., ten Have, M., Kessler, R. C., & Scott, K. M. (2016). Cross-national epidemiology of panic disorder and panic attacks in the World Mental Health surveys. Depression and Anxiety, 33(12), 1155–1177. https://doi.org/10.1002/da.22572
  8. Goldstein, A. J., & Chambless, D. L. (1978). A reanalysis of agoraphobia. Behavior Therapy, 9(1), 47–59. https://doi.org/10.1016/S0005-7894(78)80053-7
  9. Goodwin, R., Faravelli, C., Rosi, S., Cosci, F., Truglia, E., de Graaf, R., & Wittchen, H.-U. (2005). The epidemiology of panic disorder and agoraphobia in Europe. European Neuropsychopharmacology, 15(4), 435–443. https://doi.org/10.1016/j.euroneuro.2005.04.006
  10. Taylor, C. B. (2006). Panic disorder. BMJ, 332(7547), 951–955. https://doi.org/10.1136/bmj.332.7547.951
  11. Wells, A. (2010). Terapia poznawcza zaburzeń lękowych. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  12. World Health Organization. (2021). International classification of diseases for mortality and morbidity statistics (11th Revision). https://icd.who.int/

Zobacz inne artykuły

Umów wizytę

Wypełnij formularz, a my skontaktujemy się z Tobą w ciągu 24 godzin

    Dane osobowe
    Opis

    Opisz w kilku zdaniach, co Cię do nas prowadzi